Pierwszy kontakt z komputerem

Blog opowiadający o mojej przygodzie z komputerem.

Nowe mozliwosci.

Po kilku tygodniach zaczelem zauwazac nowe mozliwosci. Juz nie przesiadywalem przed komputerem po to by nieustannie grac. Zaczelem pisac swój pamietnik, poznawac obsluge innych programów, które byly dostepne. Okazalo sie, ze komputer nie musi byc tylko zabijaczem mojego czasu, z którym i tak nie mialem co zrobic. Zaczelem sie zastanawiac nad tym, czy by nie poprosic rodziców o podlaczenie mi internetu. W koncu internet w domu byl. Tylko, ze korzystali z niego rodzice, bo byl podlaczony do ich laptopów. Wystarczylo tylko kupic niezbedne okablowanie i gotowe. Majac internet mialbym szanse korzystania z wielu innych dostepnych w sieci mozliwosci. I tak tez zrobilem. Poprosilem mame o dostep do internetu. Nie bylo z tym wiekszych problemów. Od razu sie zgodzila. I juz po kilku dniach mialem dostep do internetu. Coraz bardziej kochalem swój komputer. Juz nie tylko gry i notatniki staly dla mnie otworem. Cala siec czekala i wzywala na jej podbój. A to, ze nie mialem przyjaciól sprawialo, ze mialem mnóstwo czasu na siedzenie przed komputerem.

Pierwsze dni.

Jak to nastolatek, który dostal komputer pierwsze dni nie myslalem o niczym innym, jak o nim. Po obudzeniu sie, starannie scieralem kurz z komputera i biurka, na którym sie on znajdowal. Nie chcialem bowiem, by nastala taka sytuacja, w której moi rodzice zabieraja mi mój wymarzony prezent dlatego, ze nie potrafie o niego zadbac. Dlatego tez przestrzegalem wszystkich zasad uzytkowania komputera. Nie jadlem przy nim, nie pilem i utrzymywalem go w perfekcyjnej czystosci. Tuz po szkole, zjadlem szybko obiad i udawalem sie do swojego pokoju. Wtedy to odpalalem komputer i zaczynalem gre. Moja siostra pozyczyla od swoich znajomych kilka gier przygodowych, które moglem sobie przegrac. Calymi dniami przesiadywalem przed ekranem i gralem. Rozwiazywalem zadania, wygrywalem przerózne misje i prowadzilem operacje srategiczne. Juz po kilku dniach wszystkie gry, które dostalem zdazylem przejsc. Moi rodzice nie zauwazyli,ze calymi dniami gram. Przed tem równiez znikalem zaraz po obiedzie do swojego pokoju.

Pierwszy kontakt.

Juz od samego poczatku wiedzialem, ze ten nowiusienki komputer bedzie dla mnie czyms wyjatkowym. Nie wiem skad te przeczucie, ale moja intuicja wyraznie podpowiadala mi, ze od tamtej chwili wiele sie w moim zyciu zmieni. Do dzisiejszego dnia pamietam ten dzien. Obudzilem sie rano. Zupelnie zapomnialem o moich urodzinach. I w sumie nikt nie przyszedl mi o nich przypomniec. Ubralem sie, umylem zeby, zjedlem sniadanie i poszedlem do szkoly. Zapowiadal sie dzien jak co dzien. W klasie jak juz wspomnialem nie mialem przyjaciól ani kolegów, wiec nikt nie orientowal sie kiedy ja mam urodziny. Normalnie dzieciaki rozmawialy o tym juz tydzien przed, ale ja nie bralem uczestnictwa w tych dyskusjach. Po szkole udalem sie prosto do domu, gdzie czekala na mnie mega niespodzianka. Cala rodzina czekala na mnie z tortem czekoladowym i wielkim pakunkiem. Po rozpakowaniu okazalo sie, ze w srodku znajdowal sie mój pierwszy komputer. Tylko mój. Komputer, który moglem wziasc do swojego pokoju i uzywac do woli.

oprogramowanie sklepu internetowego - Praca Kraków - Włatcy Móch - Optymalizacja stron - marketing mobilny - CRM - logotypy projekty - Performance Media - Wypożyczalnia komputerów - Daemon Tools - agencja reklamowa - opakowania papierowe tekturowe - reliance india call - Aktualności - pozycjonowanie